Jeśli właśnie jesteś w trakcie pisania pracy licencjackiej lub magisterskiej, to jedno jest pewne – nie ominie Cię kontakt z Jednolitym Systemem Antyplagiatowym, czyli JSA. I choć sama nazwa brzmi trochę jak tytuł filmu szpiegowskiego, to w rzeczywistości chodzi o narzędzie, które Twoją pracę przetrzepie od A do Z w poszukiwaniu… nie Twoich słów.
Czym jest JSA?
Jednolity System Antyplagiatowy to narzędzie stworzone na zlecenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, które od 2019 roku działa obowiązkowo na polskich uczelniach publicznych (a często też niepublicznych). JSA ma jedno zadanie – sprawdzić, czy Twoja praca dyplomowa nie zawiera plagiatu.
System porównuje Twoją pracę z ogromną bazą dokumentów: książek, artykułów naukowych, stron internetowych, a przede wszystkim – z innymi pracami dyplomowymi. A wszystko po to, by upewnić się, że nie ściągnąłeś czegoś „z internetu” albo nie skopiowałeś fragmentów cudzych prac.
JSA ma chronić twórców, z drugiej strony wynik badania potwierdza Twój wkład w napisanie swojej pracy. Niski współczynnik plagiatu to znak dla promotora, recenzenta i innych odbiorców, że jesteś autorem swojej pracy i włożyłeś/włożyłaś trud w zapoznanie się z wieloma źródłami, co przełożyło się na napisanie przemyślanych treści.
Co wykrywa JSA?
JSA analizuje tekst pod kątem tzw. podobieństw – czyli fragmentów, które są identyczne lub bardzo podobne do tych, które już gdzieś istnieją – w bazach treści i Internecie. System dzieli je na:
podobieństwa 1. stopnia – kopiowanie 1:1, czyli np. fragment z Wikipedii bez cudzysłowu i przypisu,
podobieństwa 2. stopnia – fragmenty, które są parafrazowane, ale jednak zbyt blisko oryginału, np. zmiana kilku słów w zdaniu.
Co ważne, JSA nie oznacza, że każda zbieżność = plagiat. Czasem to po prostu cytat, definicja albo wycinek, który musi brzmieć dokładnie tak samo. Ale uczelnia dostaje raport, który potem analizuje promotor lub recenzent. Finalnie to promotor, w oparciu o raport, decyduje czy praca zostanie dopuszczona do obrony.
Bywa – i ja jestem tego przykładem – że w pracy musisz zacytować treści aktów prawnych, powszechnie przyjęte definicje (choćby te ze słownika języka polskiego), wizje i misje badanych firm, dane z raportów GUS, ważne dla pracy cytaty i jeszcze inne treści, które są niezbędne do napisania pracy. Nie bój się tego! Koniecznie opatrz ten cytat cudzysłowem i przypisem!
Swoją pracę licencjacką z rachunkowości pisałam na temat korzyści wyboru formy opodatkowania oraz, co za tym idzie, prowadzenia księgowości uproszczonej przez małe firmy. W pracy cytowałam Ustawę o rachunkowości, Ustawę o podatku dochodowych od osób fizycznych, Ustawę o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne i jeszcze wiele rozporządzeń. Był rok 2013 i także sprawdzano plagiat, choć innym, mniej zaawansowanym narzędziem. Wiesz co? Poziom plagiatu dla całej pracy wyniósł aż 15%, ale przy pominięciu treści z ustaw i rozporządzeń jedynie 3%.
Po co Ci to napisałam?
Żeby uświadomić Ci, że cytowanie i rodzaj źródła, z którego cytujesz są bardzo ważne. I że ostatecznie to promotor patrzy na raport i decyduje o dopuszczeniu pracy do obrony. Dlatego nie bój się cytowania i rób to w sposób właściwy.
>> Jak poprawnie cytować źródła internetowe?
Czy JSA wykrywa tekst napisany przez AI?
To pytanie pada ostatnio bardzo często. I słusznie. Sztuczna inteligencja, w tym Chat GPT, potrafi pisać płynnie, składnie, czasem aż za dobrze. Ale… JSA nie wykrywa bezpośrednio, że tekst napisała AI. To nie detektor AI, tylko detektor podobieństw.
Problem pojawia się wtedy, gdy AI „pożyczy sobie” coś z sieci – a zdarza się, że generowany tekst zawiera frazy, które występują w innych publikacjach. Wtedy JSA może je wychwycić jako podobieństwa, nawet jeśli Ty (no głównie czat) nie miałeś/miałaś złych intencji.
Druga sprawa to styl – jeśli Twoja praca wygląda jak napisana przez robota (zbyt idealna gramatyka, brak błędów, mało osobistego tonu), promotor może się zacząć domyślać, że coś tu nie gra. A to już prosta droga do pytań, na które lepiej mieć dobre odpowiedzi.
Czat GPT układa zdania w dość specyficzny sposób i zapewniam Cię, że osoba pracująca na co dzień z tekstem wychwyci, że tekst nie został napisany przez człowieka.
Jak uniknąć wysokiego współczynnika podobieństwa?
Spokojnie – nie musisz pisać wszystkiego od zera bez korzystania z żadnych źródeł. Chodzi o umiejętne korzystanie z literatury i właściwe cytowanie. Nie musisz umieć idealnie składać zdań, ale spróbuj zawsze komentować cytaty lub je parafrazować. Oto kilka praktycznych zasad:
Cytuj uczciwie – jeśli coś cytujesz dosłownie, zawsze używaj cudzysłowu i podaj źródło.
Parafrazuj z głową – nie zmieniaj tylko kilku słów. Przekształć całe zdanie i dodaj swoje wnioski.
Pisz własnym językiem – staraj się pisać zrozumiale i po swojemu, nawet jeśli opierasz się na źródłach.
Używaj narzędzi do sprawdzania plagiatu – zanim oddasz pracę, możesz sprawdzić ją w komercyjnym systemie antyplagiatowym, żeby mieć pogląd na ewentualne problemy.
Nie kopiuj z innych prac – nawet jeśli są świetnie napisane. Pamiętaj: JSA ma dostęp do tysięcy prac dyplomowych, również z Twojej uczelni.
Podsumowanie
Nie traktuj JSA jak wroga, on tylko sprawdza Twoją uczciwość. Jeśli napisałeś/napisałaś pracę:
- samodzielnie,
- korzystając z legalnych i wartościowych źródeł,
- z własnymi przemyśleniami,
- swoimi słowami i we własnym stylu,
nie masz się czego obawiać. A jeśli korzystasz z pomocy AI (np. do planu pracy, poprawy stylu czy zebrania materiałów) – rób to mądrze i odpowiedzialnie.
>> Napisz pracę licencjacką, inżynierską lub magisterską z czatem GPT.
Masz pytania? Potrzebujesz pomocy przy redakcji, parafrazie albo przygotowaniu pracy? 😉
Odezwij się, jestem tu po to, aby Ci pomóc 😉
